( wszystko co jest w teledysku robiłam ale jako wilk.)
Nagle gdy otworzyłam żagiel moja łódka zaczęła się rozwalać.
- nie proszę tylko nie to..
Wpadłam do morskiej wody. Szybko wynurzyłam się i wyszłam na ląd. Spojrzałam na kawałki swojej łodzi na plaży. Usiadłam zmarnowana. Moje futro ociekało wodą. Wzięłam piasek na łapę i spojrzałam na niego.
Uśmiechnęłam się sama do siebie.
- Ostatnia szansa... ostatnia wataha tu.. na tych wielkich terenach.. może mi się uda tym razem.. albo i nie.. - wstałam i otrzepałam się z wody i piasku.
Ruszyłam w las. Dotarłam do łąki. Wyglądała przepięknie.
Zaczęłam tarzać się w kwiatach i śmiać się. Tu jest idealnie. Świerze górskie powietrze. Wiele kwiatów, które pachną cudownie oraz blisko jest moja jaskinia tylko 5km. Nagle zauważyłam postawnego wilka.
-Chyba to Alfa..- wstałam i otrzepałam się z kwiatków. Ruszyłam w kierunku wilka. Wilk spojrzał na mnie i wystawił lekko kły.
- Spokojnie przybywam pokojowo...- odparłam spokojnie- szukam watahy..we wcześniejszych mi się nie udawało. A tutejsze tereny są przepiękne tak samo jak ta łąka.
Spojrzałam na łąkę, a później znów na wilka. Widać było,że go chyba nudzę,
-Chyba..lepiej będzie, gdy pójdę.. -położyłam uszy i podkuliłam ogon. Zaczęłam znów kierować się w stronę plaży.
Acair ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz