niedziela, 8 stycznia 2017

od Tazi

Przemierzałam góry i lasy, jeziora i rzeki. Gdy na moim poprzednim ladzie nikt mnie nie przyjął wypłynęłam łodzią i popłynęłam na drugi. Tan właśnie znalazłam jaskinie z którą się związałam. Słońce grzało mnie w grzbiet. Postanowiłam przejść się i poszukać jakiejś watahy. Poznawałam wiele wilków. Ale żadna wataha nie chciała tak chudego i zmizerniałego wilka. Nie jadłam od tygodni cóż to prawda. Gdy widziałam zapracowane wilki odszedłem na plaże. Usiadłam na kamieniu i wzdychnęłam. Spojrzałam na fale i zaczęłam śpiewać.
( wszystko co jest w teledysku robiłam ale jako wilk.)



Nagle gdy otworzyłam żagiel moja łódka zaczęła się rozwalać. 
- nie proszę tylko nie to..
Wpadłam do morskiej wody. Szybko wynurzyłam się i wyszłam na ląd. Spojrzałam na kawałki swojej łodzi na plaży. Usiadłam zmarnowana. Moje futro ociekało wodą. Wzięłam piasek na łapę i spojrzałam na niego.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. 
- Ostatnia szansa... ostatnia wataha tu.. na tych wielkich terenach.. może mi się uda tym razem.. albo i nie.. - wstałam i otrzepałam się z wody i piasku.
Ruszyłam w las. Dotarłam do łąki. Wyglądała przepięknie.

Zaczęłam tarzać się w kwiatach i śmiać się. Tu jest idealnie. Świerze górskie powietrze. Wiele kwiatów, które pachną cudownie oraz blisko jest moja jaskinia tylko 5km. Nagle zauważyłam postawnego wilka.
-Chyba to Alfa..- wstałam i otrzepałam się z kwiatków. Ruszyłam w kierunku wilka. Wilk spojrzał na mnie i wystawił lekko kły.
- Spokojnie przybywam pokojowo...- odparłam spokojnie- szukam watahy..we wcześniejszych mi się nie udawało. A tutejsze tereny są przepiękne tak samo jak ta łąka.
Spojrzałam na łąkę, a później znów na wilka. Widać było,że go chyba nudzę, 
-Chyba..lepiej będzie, gdy pójdę.. -położyłam uszy i podkuliłam ogon. Zaczęłam znów kierować się w stronę plaży.

Acair ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz