wtorek, 10 stycznia 2017

poniedziałek, 9 stycznia 2017

od Tazi cd Acair'a

- Dziękuję ci nie jadłam od wieków -odparłam liżąc pysk
- nie umiesz polować? - zapytał
- umiem tylko na taką małą zwierzynę wiewiórki na przykład , ale mało z tego mięsa jest i codziennie musiałam cały czas polować by się najeść..
- mogę cię nauczyć polować na większą zwierzynę 
- a serio ? - uśmiechnęłam się - dziękuje ci bardzo.. Przepraszam , że wyglądam na jakąś wariatkę , ale jestem podekscytowana.. - skuliłam łeb.
- spokojnie rozumiem to - odparł samiec
Nagle zrobiło się ciemno. 
- bedę szedł do jaskini dobranoc i do jutra
- do jutra- odparłam poszłam swoją droga do jaskini.
Jak zwykle jaskinia zeskanowała moje DNA i mnie wpuściła. Weszłam i od razu przeniosło mnie pod Drzewo życia. Usnełam pod nim. Gdy się obudziłam jakimś cudem byłam pod jaskinią. Zdziwiłam sie no ale cóż..
Powąchałam sie i poczułam odór . Dawno sie nie kąpałam .
Poszłam na tereny watahy i zmieniłam się w człowieka . Poszłam od razu nad wodospad .Rozebrałam sie i poukładałam ciuchy na kamieniu. Weszłam do wody i zaczełam się czyścić.
Acair?

Od Acair'a cd Tazi

- To poleż tu sobie, zaraz wrócę... - powiedziałem oddalając się od suczki. Miałem w planach upolować coś dla nas...
- Ale... - suczka chciała coś powiedzieć, lecz po chwili zamilkła...
****
Kaczki.... Kaczki.... tak... to by było zdatne do zjedzenia....
Otworzyłem pysk po czym naszykowałem się do skoku (kolejne wytyfy xD) 
****
Z dwoma kaczkami w pysku ruszyłem z powrotem do suczki. Mam nadzieję, że nigdzie nie poszła...

- Acair! - Tazi próbowała wstać, jednak trak jak wcześniej z impetem upadła na ziemię
- Nie przemęczaj się... - podbiegłem do miejsca w którym leżała. Podałem jej jedną z kaczek po czym z zaczęliśmy je zjadać


Tazi??? Sorry nie mam weny i wgl trudno pisać opo i pisać z innymi na chat'cie ;-;

od Tazi cd Acair'a

Byłam uradowana. W końcu udało mi się dołączyć do jakiejś watahy !!
- Jestem Tazi.. nie będzie przeszkadzać jeżeli moja jaskinia będzie poza terenami ?
- hmm nie myślę , że nie 
- cieszę się - uśmiechnęłam sie , ale dalej miałam podkulony ogon.
-oprowadzić cię po terenach ? - zapytał
- Tak było by niezmiernie miło
Gdy mnie oprowadzał , nagle poczułam , że ktoś mnie wzywa, ale nie Tazi tylko Aimos . Nagle znikłam . I pod postacią Aimos'a stałam przed innym Alfą watahy. 
- Witaj strażniczko - ukłonił się 
Jeszcze nie przywykłam do tej roli...
- O co chodzi.. - nagle w myślach nie wiem skad ale zanłam jego imię - Midasie?
- chodzi o to , że nie ma na naszych ziemiach zwierzyny czy mogłabyś coś na to zaradzić ?
Zastanowiłam sie po czym odparłam.
- Tak zaradzę . Zaprowadź mnie do wodospadu.
Zaprowadził mnie do wodospadu na ich terenach . Nie znałam tego miejsca... penie jestem na innym kontynencie super...Nachyliłam się nad wodą i wziełam do łap trochę wody i zamoczyłam w niej swoje włosy . Poleciałam w górę na swoich skrzydłach i rozlałam wszędzie wodę na ich terenach . Trawa zaczęła być bujniejsza niż wcześniej i zwierzęta zaczęły przybywać. Wylądowałam znów koło Alfy.
- Dziękuje strażniczko złoże ci wielką ofiare za te błogosławieństwo naszych ziem. Nagle znikłam i Jako zwykły wilk zaczełam spadać , na tereny watahy do , której dołączyłam. Upadłam na drzewo , a z drzewa na ziemie. 
- Ałć... 
Podszedł do mnie Alfa.
- Gdzieś ty była szukałem Cię
- Powiedzmy , że spadałam se z nieba... - wszyskie kości mnie bolały nie dość ,że nie jadłam od dłuższego czasu to jeszcze upadek. Ledwo wstałam ale po chiwli upadłam.
- Chyba sobie tu poleżę
Acair?

niedziela, 8 stycznia 2017

od Acair'a cd Tazi

- I jak? - usłyszałem zaciekawiony głos Aries
- I nic... Handlarza nie było... - powiedziałem zadumany
- Mówi się trudno... Idę popływać... Jakby co, będę przy Szmaragdowych Oku! - suczka oddaliła się ode mnie.
- Jasne! - krzyknąłem za nią - Uważaj na siebie! - dodałem po chwili
***
Wilk. Wychudzony... Czyżby kolejny potencjalny członek sojuszu? A może ktoś z wrogiej watahy? Nie.
Wstałem z ośnieżonej ziemi.. No dobra... Śniegiem to tego nazwać nie można... No dobra mniejsza z tym
Ruszyłem w stronę, z której zapach docierał.
***
Ku mojemu zaskoczeniu nieznajomym okazała się wychudzona suczka. Obserwowałem ją. Tarzała się w kwiatach z wilekim niczym banan uśmiechem na pysku.
Zauważyła mnie. Otrzepała się i podeszła do mnie. Przybrałem ostrzegającą posturę. Wolę mieć pewność, iż nieznajoma mnie nie zaatakuje (wytyfy? xd)
- Spokojnie przybywam pokojowo... - suczka spróbowała mnie uspokoić. Schowałem kły i stanąłem "normalnie".
***
Suczka odeszła... A raczej miała tak w planach
- Tak łatwo się poddajesz? - podszedłem bliżej
- Nie, nie sądzę... To jak..? Mogę dołączyć..? - Suczka podkuliła ogon.
- Jestem Acair, alfa tutejszej watahy... Witam nową członkinię - uśmiechnąłem się lekko.

Tazi?

od Tazi

Przemierzałam góry i lasy, jeziora i rzeki. Gdy na moim poprzednim ladzie nikt mnie nie przyjął wypłynęłam łodzią i popłynęłam na drugi. Tan właśnie znalazłam jaskinie z którą się związałam. Słońce grzało mnie w grzbiet. Postanowiłam przejść się i poszukać jakiejś watahy. Poznawałam wiele wilków. Ale żadna wataha nie chciała tak chudego i zmizerniałego wilka. Nie jadłam od tygodni cóż to prawda. Gdy widziałam zapracowane wilki odszedłem na plaże. Usiadłam na kamieniu i wzdychnęłam. Spojrzałam na fale i zaczęłam śpiewać.
( wszystko co jest w teledysku robiłam ale jako wilk.)



Nagle gdy otworzyłam żagiel moja łódka zaczęła się rozwalać. 
- nie proszę tylko nie to..
Wpadłam do morskiej wody. Szybko wynurzyłam się i wyszłam na ląd. Spojrzałam na kawałki swojej łodzi na plaży. Usiadłam zmarnowana. Moje futro ociekało wodą. Wzięłam piasek na łapę i spojrzałam na niego.
Uśmiechnęłam się sama do siebie. 
- Ostatnia szansa... ostatnia wataha tu.. na tych wielkich terenach.. może mi się uda tym razem.. albo i nie.. - wstałam i otrzepałam się z wody i piasku.
Ruszyłam w las. Dotarłam do łąki. Wyglądała przepięknie.

Zaczęłam tarzać się w kwiatach i śmiać się. Tu jest idealnie. Świerze górskie powietrze. Wiele kwiatów, które pachną cudownie oraz blisko jest moja jaskinia tylko 5km. Nagle zauważyłam postawnego wilka.
-Chyba to Alfa..- wstałam i otrzepałam się z kwiatków. Ruszyłam w kierunku wilka. Wilk spojrzał na mnie i wystawił lekko kły.
- Spokojnie przybywam pokojowo...- odparłam spokojnie- szukam watahy..we wcześniejszych mi się nie udawało. A tutejsze tereny są przepiękne tak samo jak ta łąka.
Spojrzałam na łąkę, a później znów na wilka. Widać było,że go chyba nudzę, 
-Chyba..lepiej będzie, gdy pójdę.. -położyłam uszy i podkuliłam ogon. Zaczęłam znów kierować się w stronę plaży.

Acair ?

piątek, 6 stycznia 2017

Ważna informacja!

Hejka naklejka ludziki!
Tu główna administratorka bloga!
Mam dla Was ważną informację! Otóż mój staruszek (czytaj komputer) zaczyna się rozwalać, także mam problemy z dodawaniem nowych członków oraz takim ogólnym ulepszaniu bloga...
Problemy które występują:
 - komputer uparł się i jedyne jakie jakie strony załadowuje to yt, google, blogger i MSP (Boże...)
 - komputer włącza się pół godziny
 - występuje dziwny error, który powoduje dziwne zawieszenia systemu i Windows odmawia działania
Także czasami (a raczej zawsze) postacie nie zostaną dodane w zakładce, ich jaskinie do zostaną dodane do terenów... i wiele innych....
Komputer za niedługo zostanie oddany do naprawy, więc przez pewien czas będę korzystać z komputera ojczyma lub z komórki (Boże....)... no i raz po raz chyba uda mi się tam coś dodać z komputera ze szkoły...

Wyrocznia - Tazi!

Zdjęcie wilka:

Zdjęcie jako człowiek:

Imię: Tazi w skrócie a normalnie to Tezenii nie mówi nikomu prawdziwego imienia tylko skrót .
Przybrana tożsamość: Isabelle Yotaku
Płeć: Kobieta
Głos: Sylwia Banasik
Wiek: 21
Hierarchia: Wyrocznia
Klasa: zaawansowany nieudomowiony
Jaskinia/mieszkanie: O dziwo nie chciała się osiedlać na terenach watahy . Dlatego nikt nie wie gdzie jej jaskinia jest . Jej jaskinia jest w głębi lasu , który jest mroczny. Sama jaskinia jest w głazie . Gdy jest ciemno wejście świeci zielonym promieniem . Wtedy tylko może wejść do niej sama Tazi . Kto spróbuje wejść nie dość że odbije się od bariery i wyleci o 5 km od jaskini to straci pamięć , gdzie się mieści owa jaskinia . rano również nie można wejść. Sama Tazi gdy szukała jaskini i znalazła ją nie mogła wejść .
Wysiliła całą swoją moc by sie dostać do środka , przez co jaskinia i Tazi złączyły się i są powiązane .

Gdy Tazi weszła w głąb jaskini przeniosła się do innego wymiaru . Na środku było ogromne drzewo z którego płynęła woda do jeziora. Koło jeziora stała ludzka postać , ale był to duch. Tazi podeszłą do postaci , ta się odwróciła była to elfka . Elfka wyjaśniła jej gdzie się znajduje i że to drzewo życie i ładu. Dzięki niemu jest równowaga na ziemi i że wyznaczyła ją by zaopiekowała się teraz ona drzewem , gdyż ona pójdzie na odpoczynek . Tazi zgodziła się . Zanim elfka poszła na odpoczynek pokazała jej ruiny zamku w którym mogła zamieszkać i zamieszkała.

Elfka dała jej ostrzeżenie by nie przyprowadzać nikogo do jaskini . Tazi zrozumiała , ale jak zobaczyła że Elfka się oddala zapytała jak ma na imię. Ta jej odpowiedziała " jestem Minevra Królowa tego zamku i strażniczka drzewa życia. " Wtedy znikła .
Charakter: Tazi jets bardzo wrażliwa jak i sympatyczna. Zawsze pomaga innym w potrzebie i doradza . Ma moc przewidywania przeszłosci , niestety te niekiedy częste przypadki kosztują ją zdrowie . Rzadko się cofa w czasie ale czasem tak robi. Może tez sie przenieść w przyszłość by czegoś się dowedziec , a to już ją wyczerpuje . Umie stworzyć też pole siłowe by ochronić coś lub kogoś . Jej moc jest potężna odkąd złączyła się z jaskinia. Umie czytać w myślach jak i wyczuwać niebezpieczeństwo . Jest bardzo sprytna jak i szybka i zwinna . Nie jest żartownisiem , ale czasem lubi się pobawić . Uwielbia szczeniaki i marzy o swoich . Nigdy jeszcze się nie zakochała ale pragnie poznać tego jedynego . NIe lubi kłamców i wilków , którzy pałają gniewem . Lubi patrzeć w gwiazdy . Umie porozumiewać sie z innymi zwierzętami , które raczej nie mają darów do mówienie ( mowa tu o Smokach , zającach , ptakach oraz demonach . Spotkała w swoim życiu tylko 2 demony i jeden z nich był na takim poziomie rozwoju , żę miał stałe ciało i mógł rozmawiać . Drugi zaś nie był na takim poziomie , za to był potężny . Na szczęście nie musiała z nimi walczyć . Jako strażniczka Drzewa życia oraz połączona z jaskinią zdobyła nową tożsamość jako Ramala. Ją w postaci tej osoby mógł przywołać tylko jakiś Alfa watahy , bądź bogowie by porozmawiać i doradzić .niestety nie może mówić , że nią jest gdyż by stworzyła niebezpieczeństwo dla siebie , gdyż są wilki , które chcą zniszczyć Drzewo Życia . Jest uczciwa jak i lojalna . Nie jest za silna , ale włada taką mocą . Jest bardzo mądra i zna się na ziołach i eliksirach .
Gatunek: Wilk
Rasa: Od kiedy złączyła się z jaskinią i jest strażnikiem jest nieznaną rasą Aimos
Partner: Ehm.. na razie nie ma . Jest Heteroseksualna .
Rodzina: Jej rodzina no tak.. Zapomniała o niej wspomnieć. Gdy był aw innej watasze to napadły na cała watahe demony i powysysały dusze z żywych istot w niej . Tazi ukryła się w pniu dzięki czemu nie była widoczna.Jej rodzina i przyjaciele zginęli .
Inne: 
- Kocha tworzyć eliksiry i poznawac nowe gatunki roślin
- ma tajemnice , których nie zdradzi .
-wyszkoliła zmianę w psa tylko
Historia: Niestety jak opisane było w Rodzinie jej watahę w której mieszkała zniszczyły demony. A ona sama jako roczny wilk musiała sie szkolić i znaleźć inna watahę . Lecz żadna wataha nie chciała tak mizernej i słabej Wadery.. Aż do teraz !
Login: Admiros (howrse)
Inne zdjęcia: [X] [X] [X] [X] [X]
Jako pies: [X]
Jako strażnik Aimos: [X]

czwartek, 5 stycznia 2017

Dowódca morderców - Drago!

Zdjęcie wilka:
Zdjęcie jako człowiek: 

Imię: Drago
Przybrana tożsamość: Luke Mikelson
Płeć: Mężczyzna z krwi i oczu
Głos: Asking Alexandria
Wiek: Żyje już troszeczkę 24 lata
Hierarchia: Dowódca Morderców
Klasa: zaawansowany nieudomowiony
Jaskinia/mieszkanie: Drago jest co do jaskiń wybredny . Jego jaskinia znajduje się pod wielkim drzewem .

I tu się zaczyna ciekawie . Jaskinia to portal , który przenosi do jego siedziby.


Charakter: Drago jest bardziej samotnikiem. Zawsze nie nawidził tłumów . Gdy jest za dużo osób przy nim, bądź ktoś go natrętnie dotaka, gada do niego gdy on nie jest w humorze. Staje sie wtedy agresywny. Ma mądrość , który żaden inny wilk nie ma. Kiedyś był szczęśliwy miał uczucia , ale to są stare czasy . Teraz jest oziębły. Swoje serce zamroził i owinął łańcuchem. A później drutem kolczastym. Gdy to nastało wszystkie emocje znikły. Współczucie, miłość, pomoc ,lojalność, uczciwość. Pozostałe co zostały to honor , duma no i agresja. Spokój też ma w sobie , gdy sie wycisza. Nie na widzi szczeniaków , dla niego to zaraza. Jest dosć zamknięty w sobie. Nigdy nikomu nie pomaga , działa sam na własną rękę . Nie jest uparty i szybko rezygnuje .Jest bardzo cierpliwy . Nigdy nie miał rodziny takiej wspierającej . Ma sokoli wzrok i węch bardzo dobry. Zna sztuki walki i jest w nich najlepszy. Gdy strzela z broni palnej jako człowiek zawsze trafia nie pudłuje. Nigdy się nie zaprzyjaźnia tylko wyjątek jest z krukiem albinosem o imieniu Raban. Kocha świeże górskie powietrze .
Gatunek: Wilk
Rasa: Wilk Richistu ( są tylko dwa on i jego brat)
Partner: Jest Aseksualny , ale jeżeli chcesz spróbuj to zmienić .
Rodzina: 
- Brat Darcia
Inne: 
- uwielbia szum wiatru
- kocha wspinaczkę po górach i oglądanie z nich terenów
- rzadko je rzadko pije , dlatego jest chudy , ale za to jest bardzo szybki , zwinny i silny.
- umie skradać się po cichu tak żę nikt go nie usłyszy
- Uczył go mistrz Hirokuji ( najlepszy mistrz ( uczył tylko 2 uczniów jego i jego brata )
- na razie opanował tylko trzy przemiany ( człowiek ,lis , pies )
Historia: Kiedyś razem z bratem uczyli się u mistrza. Przemiany , jak i magii. Wyszkolił ich na najlepszych wojowników .Lecz niestety brat postawił się przeciw mistrzowi gdy ten powiedział , ze nie są gotowi na następny etap treningu .Zabił go. Drago był smutny , lecz postanowił wygnać brata. Lecz brat nie chciał odejść. Po walce , która trwała wiele lat i wyniszczyła wszystko wokół. Drago nie miał wyboru resztkiem sił zamknął moc brata w kuli , którą , schował. A brata wysłał na inną planetę .Teraz koledzy brata chcą odzyskać kulę . Wiec często Drago musi z nimi walczyć .
Login: Tekeru- howrse.pl
Inne zdj: [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X] [X]
Z kumplami brata podczas walki: [X] [X]
Przyjaciel: [X]
Jako lis: [X]
Jako pies: [X]

środa, 4 stycznia 2017

Alfa wilków - Acair!

Zdjęcie wilka: 

Zdjęcie jako człowiek:
Imię: Acair Przybrana tożsamość: Joseph McCarthy Płeć: mężczyzna Głos: Chase Holfelder 
Wiek: 21 lat Hierarchia: przywódca wilków inaczej zwany alfą, jest również mistrzem
Klasa: zaawansowany nieudomowiony, opanował przemianę do perfekcji, aktualnie trenuje zmianę w inne zwierzęta Jaskinia/mieszkanie: Acair mieszka w dużej jaskini, do której trudno się dostać. Jaskinia ta w zasadzie jest podziemnym jeziorem, jednak posiada warunki odpowiadające wilczurowi. Tuż pod sufitem "porozwieszane" są "świecące" stalaktyty. Charakter: Acair jest zamknięty w sobie, rzadko kiedy się odzywa, mimo to pomocny. Zawsze służy pomocną dłonią. Cierpliwy, trudno jest go wyprowadzić z równowagi. Cały czas chodzi zadumany. Podchodzi do różnych spraw ostrożnie. Nie akceptuje wszystkiego od razu, potrzebuje trochę czasu.Uczono go by nigdy nie wdawał się w sprawy innych. Brzydzi się kłamstwem, choć jeśli sytuacja go to tego zmusi gotowy jest skłamać. Nienawidzi znęcania się nad słabszymi i stara się im pomagać. Spełnia swoje obowiązki i nigdy nie odkłada ich na później. Woli mieć to z głowy i móc odpocząć, zająć się sobą niż robić coś na ostatnią chwilę i martwić się, że nie zdąży albo zrobi to źle.
Gatunek: wilk Rasa: Wilk kanadyjski Partner: Acair jest heteroseksualny, nie posiada partnerki. Rodzina: siostra Rosemary, ojciec Sphyntus, matka Angora Inne:
- Ma arachnofobię
- Uczy się zmieniać w inne zwierzęta
- Uwielbia spokojną muzykę
- Pod postacią wilka potrafi stanąć na dwóch przednich łapach (ma bardzo giętki kręgosłup. Niczym le koteł)
- Uwielbia ciche, ciemne miejsca Historia:
Acair jest potomkiem jednego z najbardziej znanych alf w historii. Wychował się w kochającej watasze, jednak z chwilą gdy ludzi zaczęli odbierać wilkom dom, wataha zmieniła sie nie do poznania - wredna, zazdrosna... Acair w wieku 13 lat przeżył istną rzeź... Pewnego dnia kilka wilków zaatakowała pracującą niedaleko ich terenów robotników.... to wywołało wojnę... Acair wraz ze swoją siostrą uciekli. Zaopiekował się nimi samotny górski wilk, który niedługo później został ich mistrzem. Niedawno Acair wraz z siostrą postanowili założyć watahę. Połączyli siły z psami i lisami. Login: toripiekna (hw i dg), lifeonmagic@gmail.com
Inne zdjęcia: ---

Alfa psów - Aries!

Zdjęcie psa:

Zdjęcie jako człowiek:

Imię: Kiedyś mówili na nią... Ble... Aver! Przybrała jedno, dumne imię, Aries. Tak. To. Jest. Imię.
Przybrana tożsamość: Shaidey Aries, ludzkie, pasuje?
Płeć: kobieta/suczka
Głos: WYPEŁNIJ!
Wiek: Dosyć młoda -  19.
Hierarchia: Alfa psów , dowódca psów, jak wolisz. Dodatkowo generał. Tak, taką podjęła decyzję.
Klasa: zaawansowany nieudomowiony, niezbyt lubi sie przemieniać.
Jaskinia/mieszkanie: duża jaskinia, dosyć jasno. Przez grote przepływa rzeczka, i  dlatego Aries zawsze ma takie czyste futro, opłukuje się wodą co ranek i wieczór.
Charakter:  a więc zacznijmy od początku - Aries jest przyjazną waderą. Lubi basiory, samce lisów i psy (w sensie że samce). Walczy dzielnie na wojnie. Może ocalić nie jednego nie lubi Aneto przez nią wilka/Lisa/psa, w końcu to sprzymierzeńcy. Nie ma za dobrej samooceny. Stara się jak może zaimponować innym. Nie lubi przemieniać się w człowieka - skora, nogi, ble! Umie doskonale pływać i wstrzymać oddech na 10 minut, ale potem strasznie dyszy i jest powolna. Zdarza jej się na dłużej. Jest przyjazna i wierzy w miłość.
Gatunek: pies, i jest z tego dumna.
Rasa: kamaskan husky
Partner: narazie nie, boi się, że będzie mu chodzić tylko o stanowisko.
Rodzina: brak.
Inne: hm... Urodziła się 29 listopada. Ma niebieskie oczy, niepowtarzalne.
Historia: Żyła? - nie rozumiałam.- Jak żyła? Ski żyje, moja siostra żyje!
- Niestety nie... Ski... Oni ją zabili... Ludzie... - mruknął mój przyjaciel, Dash.
- Dash, tu żartujesz, to jeden z twoich bezsensownych żartów, błagam, niech to będzie żart! - wrzasnęłam zdezorientowana.
- Widziałem jak umiera... - usiadł ukazując swoją bezsilność. Moja siostra nie żyła... Umarła, nigdy więcej nie zabójcze Ski...
- Nie możliwe... - jęknęłam załamana i usiadłam obok Dasha.
- Niestety... Musimy uciekać... Ludzie są na tym terenie... Złapią nas... - szepnął przerażony Dash.
- Ja... Uciekam z tobą! - oznajmiłam a na pysku psa pojawiło się zmieszanie.
- TYLKO... Ja uciekam razem z moją suczką, Kili... - unikał mojego wzroku.
- A więc zostawiasz mnie...? - wyjąkałam a on ze skruchą pokiwał głową.
- Ja... Ja... Ja mam własną grupę... - zaczął grzebać łapą w ziemi. - Nazywa się 'King Dogs'...
- Opiekuj się swoją paczką o mnie zapomnij, taka jest twoja zasada?!- warknęłam.
- Jestem ich szefem... Muszę bronić swoich, zrozum to, Aver ...
- Byłeś moim najlepszym przyjacielem!!! - warknęłam. Myliłam się co do niego.
- Wiem ale... Muszę bronić swoich! - oznajmił poważnie.
- Udajesz kogoś, kim nie jesteś i nigdy nie będziesz! - krzyknęłam i dobiegłam. W moich oczach była złość. Pierwszy raz ktoś tak mi złamał serce! Tak mocno! Zrobił to, nawet się tym nie przejmując!
- Ciekawe jak sobie poradzisz sam z tą grupą! - wycedziłam przez zacisnięte kły. Kiedyś, gdy zaatakowały go dwie wiewiórki to ja go uratowałam a on ukrył się za drzewem. To był zwykły tchórz, wiedziałam o tym, Alfi, pomyślałam. Dodatkowe zamiast mówić do mnie Aries, mówił to Aver... Ignorowałaś to, wściekłam się dodatkowo. Nagle zauważyłam suczkę biegnącą w moją stronę.
- Kim jesteś? - warknęłam.
- Dołączysz do nas, pomożesz nam w wojnie z ludźmi? ? - spytała.
- Tak! - odpowiedziałam. Potrzebowałam teraz psów, które będą mnie wspierać.
Login: Wolfix/howrse,  rvun8\doggy game, Gmail - już współtworze.
Inne zdjęcia:

wtorek, 3 stycznia 2017

Otwarcie!

Blog został otwarty! Śmiało lukajcie tutaj!
(jest tutaj kilka niedociągnięć, lecz za niedługo zostaną usunięte. Powstanie również kilka nowych zakładek)